Po czasie próby, stresu i presji przychodzi satysfakcja i szczęście. Wywiad z Martą Ławską

Ławska1Oceniali ją Kuba Wojewódzki, Tatiana Okupnik i Czesław Mozil. W „X Factorze” śpiewała covery, ale kilka dni temu odbyła się premiera jej pierwszego autorskiego utworu. O krętej drodze do sukcesu opowiada Marta Ławska.

M.Ś.: Myślę, że Twoją działalność muzyczną można byłoby podzielić na tę sprzed i po X Factorze. Co się zmieniło, jak Twoja obecność w programie wpłynęła na to, co robisz teraz?

M.Ł.: Udział w „X Factorze” był wspaniałą przygodą. Ten czas wspominam jako czas próby, czy wytrzymam stres, całe to napięcie, czy poradzę sobie ze zmęczeniem i ciągłą presją. Myślę, że zdałam ten egzamin i mogę powiedzieć, że po programie jestem przygotowana na to, co mnie czeka w dalszym dążeniu do wymarzonej kariery muzycznej. Poza tym, poznałam wielu wspaniałych artystów, m.in. Dawida Podsiadło, Kasię Nosowską, Tatianę Okupnik czy Czesława Mozila, którzy mnie niesamowicie inspirują i sprawiają, że mogę ciągle stawać się lepszą wokalistką. Program „X Factor” sprawił, że otworzyłam się na ludzi i ich problemy, zawsze starałam się odpisywać na wszystkie wiadomości, a także służyłam rozmową, jeżeli ktoś tego potrzebował.

M.Ś.: Jednak na Twojej drodze pojawił się ktoś, kto nie docenił Twoich możliwości. Sytuacja, przed jaką stanęłaś po czerwonej kartce Kuby Wojewódzkiego, zmotywowała Cię czy odebrała wiarę w sukces?

M.Ł.: Wierzę, że w życiu nie ma przypadków i zasada, którą powinien kierować się każdy, kto chce osiągnąć wymarzony cel, brzmi: ,,nigdy się nie poddawaj!”. Takie sytuacje mnie osobiście motywują. Oczywiste jest, że w chwili, kiedy żegnałam się z programem, było mi przykro, ale nie dlatego, że ktoś mnie nie docenił, tylko dlatego, że wiedziałam, że już nigdy nie spotkamy się w tak wspaniałym gronie, z wszystkimi uczestnikami, z całą ekipą i jury. Wiedziałam, że po programie muszę wziąć się ostro do pracy i stworzyć mój własny materiał. Był to trudne, bo robiłam to wszystko sama, ale nie poddałam się. Dzięki wsparciu rodziny, przyjaciół i oczywiście Pana Boga, mimo braku umiejętności grania na pianinie, skomponowałam mój pierwszy, autorski utwór, ,,Loneliness”, który niedawno pojawił się w Internecie i do którego posłuchania serdecznie Was zapraszam!

M.Ś.: Jesteś bardzo młoda, a Twoja muzyka jest niezwykle dojrzała.

M.Ł.: Mam dwadzieścia lat, a o miejsce w muzycznym świecie staram się od ósmego roku życia. Już jako dziecko występowałam na scenie polskiej, jak i zagranicznej. W wieku czternastu lat wyjechałam na mój pierwszy festiwal zagraniczny do Odessy, który udało mi się wygrać. Następnie reprezentowałam Polskę na festiwalach w Berlinie, Moskwie, Paryżu, Londynie czy Fatimie. Każda taka podróż sprawiała, że stawałam się coraz bardziej samodzielna i odpowiedzialna za samą siebie. Musiałam szybko dorosnąć, co zaowocowało także na scenie. Teraz kiedy śpiewam, oddaję swoje uczucia i emocje, lubię dzielić się tym, co mi w duszy gra. Kiedy jest to prawdziwe i z serca, to ludzie to doceniają i dostarczają mi mnóstwa pozytywnej energii.

M.Ś.: Jaki styl muzyczny jest Ci najbliższy, w jakim artyście widzisz inspiracje?

M.Ł.: Nie potrafię określić, który styl muzyczny jest mi najbliższy. Lubię stare, dobre popowe utwory, a także rockowe czy gospelowe brzmienia. Najbardziej inspiruje mnie Michael Jackson. Podziwiam jego twórczość, był niesamowitym artystą.

M.Ś.: Próbką Twojej twórczości jest utwór „Loneliness”. Czy śpiewanie o samotności w autorskim debiucie jest zamierzonym zabiegiem?

M.Ł.: Utwór opowiada o samotności, ale każdy może zinterpretować go w dowolny sposób. Samotność w tym utworze została przedstawiona jako osoba, która zawsze jest, kiedy nikogo innego nie ma, jako stan duszy, jako coś pięknego, ale zarazem niszczącego. Starałam się przedstawić też obraz bycia samotnym w tłumie ludzi, co w dzisiejszych czasach zdarza się coraz częściej. Myślę, że każdy człowiek chociaż raz w życiu czuł się tak po ludzku samotny, więc także i ja dobrze odnalazłam się w tym temacie. Do powstania ,,Loneliness” dążyłam zupełnie sama. Do tej pory nie mam menadżera, ale szukam. Na razie to ja pełnię tę funkcję i choć to dość trudne, to muszę sobie poradzić i nieźle mi to wychodzi.

ławskasingielM.Ś.: Czy w stylistyce „Loneliness” będą zachowane Twoje kolejne utwory? Jakie tematy, jakie sprawy chciałabyś poruszać w swoich piosenkach?

M.Ł.: Na płycie planuję umieścić dziewięć utworów. Każdy z nich jest inny, będzie poruszany m.in. temat miłości szczęśliwej, miłości nieszczęśliwej, manipulacji ludźmi czy zwykłej, ale jednak niezwykłej codzienności. Każdy utwór jest związany z moimi własnymi przeżyciami i to jest dla mnie najważniejsze.

M.Ś.: Kiedy możemy się spodziewać pełnometrażowej płyty?

M.Ł.: Planuję wydać płytę do końca tego roku, a jeżeli się uda, to dużo wcześniej. Na razie wolę nic nie obiecywać, żeby uniknąć rozczarowania. Mam nadzieję, że to, co wydam, spodoba się ludziom i to mnie najbardziej uszczęśliwi.

M.Ś.: W związku z nagraniem albumu czeka Cię mnóstwo pracy? Znajdziesz czas na koncerty? Gdzie zobaczymy Cię w ciągu najbliższych trzech miesiącach?

M.Ł.: Tak, to bardzo dużo pracy, ale nie narzekam, zawsze o tym marzyłam. Planowanych jest wiele koncertów z moim udziałem, ale o wszystkich będę informowała na bieżąco, na moim fanpage’u na Facebooku, na który już dziś serdecznie wszystkich zapraszam.

M.Ś.: Czy jest coś, co chciałabyś powiedzieć tym, którzy dopiero odnaleźli się w muzyce i przed którymi długa wyboista droga?

M.Ł.: Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że na pewno nie będzie łatwo, ale to nie znaczy, że się nie uda. Jeżeli się czegoś bardzo pragnie, to trzeba mimo przeciwności ciągle dążyć do celu. I pamiętajcie, przede mną również jeszcze długa, wyboista droga, więc nie jesteście w dążeniu do marzeń sami! Wspieram każdego z osobna i apeluję – nie traćcie wiary w swoje możliwości, udoskonalajcie się i podbijajcie serca ludzi.

Fanpage Marty Ławskiej na Facebooku

Zdjęcie:  Mrlight Photography

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Reklamy
%d blogerów lubi to: