Monumentalna przestrzeń działa na nią jak magnes. Wywiad z Moniką Cichosz

martwestudioPochodzi z Radomska, ale jej twórczość zna również Częstochowa i Łódź. Jak łączy filozofię z architekturą? Co chce przekazać „wrażliwcom”? Czym jest jej Martwestudio? Swoją twórczością dzieli się kolejna bohaterka „Talentu w sieci” – Monika Cichosz.

M.Ś.: Jak odkryłaś swoją pasję?

M.C.: Hmm… pewnego dnia wpadł mi w ręce legendarny Zenith i wszystko się zaczęło. Niedługo później odkryłam koło fotograficzne działające przy radomszczańskim MDK i jako nastolatka wolny czas spędzałam w pracowni fotografii, rozprawiając o całej istocie tego bytu. Godzinami przesiadywałam w ciemni – to zdecydowanie wyryło moje dzisiejsze uzależnienie, jakim jest fotografia. Kilka lat później pisanie pracy o historii fotoreportażu, biografii częstochowskiego fotoreportera, jak i dyplom „Postindustrialna przestrzeń” ukończony w 2010 roku tylko utwierdziły mnie w tym, co robię. Pierwsze wystawy, w tym najlepsza indywidualna w Centrum Promocji Młodych w Częstochowie dały mi niesamowitego kopa do dalszego działania. Od tamtego czasu wiele się zmieniło. Mam większe parcie i wiem, że to jest właśnie to, jak to ludzie nazywają – pasja. Choć momentami to słowo kojarzy mi się bardzo boleśnie.

M.Ś.: Czy fotografia miała wpływ na znaczne zmiany w Twoim życiu?

M.C.: Zmiany, podróże i milion przeprowadzek to były tylko próby charakteru. Dziś wiem, że nawet w najgorszej sytuacji znajduję coś, co przedkłada się na moją późniejszą twórczość. Zwyczajnie dodaje mi to siły do dalszych projektów. Niestety, nie zawsze warunki sprzyjały mi do artystycznego rozwoju, lecz wtedy tylko zbierałam moc, żeby wybuchnąć w odpowiednim momencie i działać dalej.

M.Ś.: Skąd czerpiesz pomysły na swoją twórczość?

M.C.: Pomysły? Inspiracja to życie, to, co dzieje się wokół i to, jak ja to odbieram wewnętrznie. Wizje biorą się prosto z serca. Momentami bywa ono bardzo zimne, innym razem tryska niczym krew z tętnicy! Ot to tyle, co mogę powiedzieć.

pure eternitymst

M.Ś.: A co odzwierciedla nazwa Martwestudio?

M.C.: Nazwa Martwestudio? To zrodziło się kilka lat temu podczas sesji na gołym polu, kiedy to wraz z modelką, którą zatrudniłam do sesji, mocno zmarzłyśmy. Moje studio jako stałe miejsce nie istniało, było więc martwe. A działania plenerowe to moja specjalność. Powstał wtedy też projekt „Zimnacrew”. Bywam bardzo zimnokrwistym człowiekiem (śmiech). To tylko anegdotka, bo nazwa pojawiła się jeszcze wcześniej. W związku z tym, że jak magnes działa na mnie szeroka, monumentalna wręcz przestrzeń, często inicjatywę bierze ta postindustrialna. Jak wiemy, materia niszczeje pod wpływem czynników naturalnych, erozja, wietrzenie… Mój epizod związany z pewnego rodzaju architekturą i filozofią dotyczący życia i śmierci trwa cały czas. Jeśli ktoś uważa że Martwestudio specjalizuje się w fotografii rozpadlin, to jest w okrutnym błędzie. Ja ożywiam ten martwy świat. W moich oczach odbija się realistyczna wizja nieożywionej materii, lecz za tymi oczami dzieje się istny kosmos. To głęboki temat.

M.Ś.: Odnajdujesz się zarówno w rysunku, jak i w fotografii. Z czym czujesz się bardziej związana?

M.C.: Nie powiedziałabym, że rysunek to moja specjalność, to tylko część tego, co robię. Fotografia, sztuki wizualne, audiosferyczne w tym czuję się jak ryba w wodzie. Mówiąc o rysunku, zapewne masz na myśli moje limitowane edycje ubrań, ręcznie malowanych – lubię to robić, ale to dopiero początek tego, co chcę pokazać w niedalekiej przyszłości. Reszta to tajemnica.

M.Ś.: Czekam z niecierpliwością na efekty. Wracając jednak do fotografii, jakiej używasz techniki?

M.C.: Technika nadmiernej wrażliwości i zbyt spostrzegawczego oka to jest cały charakter, który lubi się ukrywać, a jak wychodzi, to straszy i pluje kreatywnym jadem.

M.Ś.: Znak rozpoznawczy Twoich prac?

M.C.: Zazwyczaj wszędzie daje autorski podpis, jednakowy na zdjęciach, jak widać. Inny, przeznaczony na edycję limitowanych ubrań pod nazwą Deathsign, to stałe elementy. Kto nosi i ma ze mną kontakt ten wie.

pieta2smallM.Ś.: Zdradź, w takim razie, gdzie zobaczymy Twoje prace?

M.C.: Małą część tego, co robię, udostępniam na swoim blogu internetowym, aczkolwiek to bardzo skromna furtka do mojego świata. Wszelkie działania publiczne, dotychczasowe prezentacje twórczości to jest ta właściwa droga, którą należy podążać. Bywa taki czas, że trzeba poczekać na odpowiedni moment i zrobić coś konkretnie – to lepsza postawa niż wrzucanie wszystkiego w otchłań nieprzewidywalnej sieci Internetu.

M.Ś.: Jak ludzie reagują na Twoją twórczość?

M.C.: Reagują bardzo pozytywnie, to motywuje mnie i w chwilach słabości daje dobrego kopa do przodu. Ponadto moi przyjaciele są dla mnie prawdziwym wsparciem. Ze mną jest tak, że potrzebuję czasem motywacji z zewnątrz, ale lubię przełamywać wszelkie bariery i przeć do przodu. Inaczej byłoby nudno.

M.Ś.: Czy swoją przyszłość i sposób na zarobek widzisz w tym, co robisz dziś?

M.C.: Koniecznie! Wiem, co to znaczy ciężka praca, a rzeczywistość bywa okrutna. Dlatego trzeba walczyć o swoje. Zachęcam do tego wszystkich wrażliwców.

M.Ś.: Jak promowałaś swoje prace do tej pory? Co chciałabyś osiągnąć?

M.C.: Do tej pory odbyło się x wystaw, w których brałam udział, plenery fotograficzne, prowadzenie własnej strony, galerii internetowych. To dla mnie mało, ale niestety, nie zawsze był czas, by zająć się tym stuprocentowo. Dużo czasu spędziłam na gromadzeniu materiału potrzebnego do dalszego działania. Mam zamiar wyjść poza dotychczasowe ramy działalności.

M.Ś.: Tego właśnie Ci życzę. Powodzenia na drodze do samorealizacji. Dziękuję za rozmowę.

noone

Zdjęcia w wywiadzie są autorstwa Moniki Cichosz:

martwestudio.pl

facebook.com/martwestudio

Reklamy
Otagowane ,

2 thoughts on “Monumentalna przestrzeń działa na nią jak magnes. Wywiad z Moniką Cichosz

  1. […] Monumentalna przestrzeń działa na nią jak magnes. Wywiad z Moniką Cichosz. […]

  2. Zimnacrew pisze:

    […] Wywiad znajdziesz tutaj:  https://monikaswietlinska.wordpress.com/ […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Reklamy
%d blogerów lubi to: