Śpiące. Milczące. Martwe? Postaci Agnieszki Kozłowskiej

c8cf9518c87d6f56d49bb4040cb80b93Idealnie dobrane kolory, ciekawa kreska, a pod nimi ukryta samotność, martwota i obojętność. Postaci, które stworzyła ręka Agnieszki Kozłowskiej, wykonują codzienne czynności, ale czy ich życie to czasem nie złudzenie?

Mieszkanka Pabianic pod Łodzią czerpie inspiracje z literatury i muzyki. Czasami poddaje się spontanicznym myślom, być może dlatego tak ciężko jest zaszufladkować jej styl. Rysunkowi oddała się bez reszty, tworzy je od zawsze. Świetnie odnajduje się również w komiksie i ilustracjach.

Największą część jej twórczości stanowią portrety i rysunki postaci w różnych życiowych sytuacjach, miejscach. Studentka ASP w Łodzi inspiracji szuka w twórczości takich artystów jak: Schiele, Beardsley, Witkacy, Wyspiański, Goya, Moebius. Szczególnie ważne były dla nich portrety.

1Schiele słynął ponadto z ekspresyjnych aktów, Beardsley używał czerni i bieli, jego postaci miały nadzwyczaj wydłużone sylwetki, stosował w swoich pracach symbolikę, która widoczna jest także w twórczości Witkacego oraz Wyspiańskiego, który ponadto korzystał z płaszczyznowych plam barwnych zamykających się w wyraźnym konturze. Dlaczego o tym wspominam? Bo właśnie te elementy przemyciła do swoich prac łódzka artystka. Ale nie należy twierdzić, że jej twórczość jedynie odtwarza to, co już było. Jest bowiem wiele elementów autorskich, które zasługują na uwagę.

Na pierwszy rzut oka jej postaci usytuowane są w różnych pozach, w różnych miejscach. Są, istnieją, mają swoje kształty, coś, co je wyróżnia. Kiedy jednak przyjrzymy się rysunkom bliżej, kiedy poświęcimy im nieco więcej czasu, odkryjemy, że mają swoją ukrytą symbolikę, ukryty przekaz. Bohaterzy rysunków Agnieszki śpią, znalazły się w letargu, unoszą się w przestrzeni. Jakby z jakiegoś powodu nie chciały konfrontacji z codzienną szarością. Może to potwierdzać czerń i biel stosowana w niektórych rysunkach.

Są też ci bohaterzy, którzy funkcjonują w rzeczywistości, ale czy żyją? Odzwierciedleniem osobowości, duszy, życia są oczy. Niezależnie, co robią postaci, ich oczy są albo martwe, albo niedostrzegalne, ukryte za kłębami włosów. Białe oczy mają swoją symbolikę związaną ze śmiercią lub milczeniem. Zawsze wiązały się z obojętnością, nieobecnością, wręcz demonicznością, ale postrzegane są również w kontekście doskonałości, obiektywności i symetrii. Oczy są wyrazicielami naszych emocji. Te ukryte za bujną czupryną, ukrywają uczucia postaci, a może nawet samego twórcy?

1 (1)Połączenia kolorów, sposób łączenia kreski, plamy, charakter postaci i miejsc stwarzają wrażenie ludyczności, słowańskości, momentami demonologii. Portrety w umiejętny sposób skrywają wiele tajemnic, intrygują symboliką i każą stawiać pytania: kim są te postacie? kim jest ich twórca?

Marzeń się nie zdradza, „żeby nie zapeszać”, jak uważa Agnieszka Kozłowska, ale jej potencjał każe mieć nadzieję, że przy odpowiednim wsparciu, jej talent ujrzy niedługo szerokie grono pasjonatów sztuki malarskiej.

Zobacz prace Agnieszki Kozłowskiej.

Facebook: KoziKoz

 

 

Reklamy
Otagowane , , , , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Reklamy
%d blogerów lubi to: