Yogo-twórca i yogo-student, czyli jak połączyć obowiązki z pasją. Wywiad z Agnieszką Jankowską

Mateusz Zahora, Natalia ZahoraMłoda wokalistka znana jest pod pseudonimem Yogo. Studiuje, mieszka w Łodzi. W wirze obowiązków znajduje czas na realizację swojej wielkiej pasji – tworzenia muzyki. Wie, że ciężka praca przyniesie efekty. O determinacji, twórczej sinusoidzie i yogo-twórcy w wywiadzie z Agnieszką Jankowską.

M.Ś.: Początek Twojej kariery muzycznej krążył wokół poezji śpiewanej. Teraz skupiasz się na r’n’b i soulu z elementami elektroniki. Co jest Ci bliższe? Czy do poezji śpiewanej jeszcze wrócisz?

A.J.: To prawda, że zaczynałam od poezji śpiewanej i piosenek, które kładły ogromny nacisk na warstwę tekstową. Największy wpływ na mnie w tamtym okresie miała bez wątpienia twórczość Jacka Kaczmarskiego. Dzięki takim doświadczeniom jak przeglądy skierowane do artystów obracających się w tej estetyce nie tylko nabrałam świadomości sceny, ale także zauważyłam to, o czym, niestety, trochę się w obecnym świecie zapomina – piosenka to utwór słowno-muzyczny, gdzie właśnie to słowo, nawet w minimalistycznych formach, powinno nieść pewien przekaz. Czy wrócę do poezji? Teraz to nie ten moment, zaczęłam szukać w innych estetykach, ale może za kilka lat znowu położę większy nacisk na słowo i połączę go z moją drugą miłością – sambą i bossa novą.

M.Ś.: Śpiewając, używasz metody speech level singing. Brzmi intrygująco. Na czym ona polega i na czym polega jej wyjątkowość? Co Cię do niej przekonało?

A.J.: Naturalność. Ta metoda to nic innego jak śpiew na poziomie mowy, jeśli umiesz mówić, możesz też śpiewać.

M.Ś.: W jaki sposób udało Ci się dotrzeć do miejsca swojej drogi do sukcesu, w którym jesteś teraz? Czy to wyłącznie ciężka praca i wyrzeczenia?

A.J.: Jest i dużo pracy, zwykle związanej z godzeniem studiów dziennych oraz samorozwoju, oraz pewne wyrzeczenia. Są też wymogi, których nie narzucałabym sobie, gdybym nie zajmowała się muzyką. To praca 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. A może praca to złe określenie. Raczej styl życia, bycia. Poczucie obowiązku oraz samodyscyplina.

M.Ś.: Co chciałabyś osiągnąć, śpiewając? Co znajduje się na szczycie Twoich muzycznych postanowień?

A.J.: Muzyka i jej tworzenie są celem i środkiem jednocześnie. Niemniej chciałabym pokazać się szerszej publiczności. Bynajmniej nie zależy mi na statusie gwiazdy pop, bo nie sprzyja temu typ muzyki, jaką tworzę. Niemniej posiadanie pewnej stałej, wymagającej grupy odbiorców, która motywowałaby mnie do dalszego samodoskonalenia oraz przebicie się z moimi piosenkami do nieco szerszej społecznej świadomości to chyba to, czego chciałabym najbardziej.

M.Ś.: Masz sposób na pokonanie słabości? Co motywuje Cię do dalszej pracy, kiedy przychodzą chwile zwątpienia? Czy zdarza Ci się je mieć?

A.J.: Ścieżka, którą wybrałam to swoista sinusoida. Czasami jest dobrze, później nagle przychodzi marazm, by następnie znowu zmienić się w fazę ożywienia. Oczywiście, że mam chwile słabości, czasami przelotne, a czasami wręcz paraliżujące. Jednak zawsze mogę liczyć na bliskie mi osoby, moich rodziców, przyjaciół, partnera, nauczycieli. Jednak nawet w najgorszych chwilach, gdy przychodzą myśli o poddaniu się, dochodzę do wniosku, że gdybym rzuciła to, co robię, nigdy bym sobie tego nie wybaczyła. Tak jak powiedziałam wcześniej. To nie zawód, to styl bycia. Z zawodu jestem ekonomistką, nie muszę jednak pracować w korporacji, żeby być szczęśliwą. Nigdy jednak nie zrezygnowałabym z muzyki, bo nic nie daje mi aż takiej satysfakcji.

M.Ś.: Przed Tobą dwie ważne daty – premiera teledysku i wydanie singla…

A.J.: Z przyjemnością mogę powiedzieć, że teledysk do utworu „Harpy” już czeka na swoją premierę. Mam nadzieję nie ograniczać jej do udostępnienia go wyłącznie na YouTube. Chciałabym zorganizować koncert swój i kilkorga zaprzyjaźnionych artystów. Przy okazji klipu premierę będzie miało także płytowe wydanie singla pod tym tytułem.

M.Ś.: Jaka będzie Twoja płyta?

A.J.: Bardzo trudno mi kategoryzować własny materiał. Jednak wydaję mi się, że muzyka elektroniczna z domieszką soulu to chyba najlepsze określenie. Śpiewam o emocjach, o pewnych historiach, ludziach, doświadczeniach. Niektóre utwory są bardzo dosłowne, inne można interpretować na wielu płaszczyznach, dopisywać do nich różne relacje i zdarzenia. Czasami śpiewam do bardzo konkretnych osób, ale odbiorcą moich piosenek, może być każdy, kto akurat poczuje w nich część siebie.

M.Ś.: Czy to właśnie styl, który usłyszymy na krążku, jest Ci najbliższy?

A.J.: Mój gust muzyczny jest bardzo eklektyczny. Jak wspomniałaś wcześniej, zajmowałam się poezją śpiewaną, która ciągle jest mi bliska. Każdy utwór to emocja, historia, która w swoisty sposób narzuca pewne rozwiązania. Skłamałabym, gdybym powiedziała, że klimat płyty jest przypadkowy i nieprzemyślany, jednak gdybym chciała przekazać inne emocje, zapewne stylistyka też uległaby zmianie.

Fot. Łukasz Rogini RobakiewiczM.Ś.: Kim jest Agnieszka Jankowska?

A.J.: Agnieszka Jankowska to Yogo. Nie staram się rozgraniczać yogo-twórcy od yogo-studenta itp. To wszystko gdzieś się zazębia, tworząc mnie zarówno na scenie, jak i w życiu prywatnym.

M.Ś.:Kim będzie Agnieszka Jankowska za 10 lat?

A.J.: Sama chciałabym to wiedzieć. Oduczyłam się planowania, bo już wielokrotnie wszystko poszło zupełnie inaczej, co nie znaczy gorzej. Przyjmuję to, co jest. Mam nadzieję, że za 10 lat znowu porozmawiamy i zobaczymy co się zmieniło.

M.Ś.: Więc jesteśmy umówione. Kończąc, czego mogę Ci życzyć?

A.J.: Dużo wytrwałości i kapkę szczęścia.

M.Ś.: Tego właśnie Ci życzę i trzymam kciuki. Z niecierpliwością czekam na teledysk.

Więcej o Yogo na:

Zdjęcia: Mateusz Zahora, Natalia Zahora, Łukasz Rogini Robakiewicz

Reklamy
Otagowane ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Reklamy
%d blogerów lubi to: